5 mitów o telemedycynie

Home / Biznes / 5 mitów o telemedycynie

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że temat telemedycyny zdaje się wprowadzać ludzi w stan lekkiej dezorientacji. Zazwyczaj poruszając ten temat spotykam się z dość fundamentalnym dylematem: czy jest to już rozwiązanie gotowe, oparte na doświadczeniu, które jak najszybciej powinno zostać upowszechnione, czy raczej jest to kolejna porcja gadżetów, o których niedługo nikt nie będzie pamiętał. Brak wiary w telemedycynę jest o tyle ciekawy, że prawdopodobnie większość czytających realizuje transakcje bankowe, robi zakupy, czy kupuje bilety na wielogodzinne podróże zdalnie, za pośrednictwem internetu. Ciekawe, że gdy pojawia się zagadnienie telemedycyny większość z nas chowa głowę w piasek i pospiesznie udaje się do najbliższej placówki medycznej. Dlaczego uważam to za co najmniej nieuzasadnione? Spróbujmy rozprawić się z 5 najbardziej rozpowszechnionymi mitami z zakresu telemedycyny.

Mit #1: Telemedycyna jest nową, niesprawdzoną dziedziną, która wymaga dalszych badań naukowych, zanim zostanie wprowadzona do powszechnej opieki zdrowotnej.

Nic bardziej mylnego. Światowa Organizacja Zdrowia w swoim raporcie Telemedicine report nie pozostawia wątpliwości, co do początków rozwoju telemedycyny: Telemedycyna w swojej nowoczesnej formie pojawiła się w latach sześćdziesiątych, będąc obiektem zainteresowań przemysłu wojskowego oraz kosmicznego. Już wtedy jednak istniało kilka telemedycznych rozwiązań dostępnych na rynku na użytek komercyjny. Oznacza to, że dziedzina ta rozwijana jest bez przerwy od ponad 50 lat! Raczkujący w tej dziedzinie ludzie, którzy z tego faktu nie zdają sobie sprawy, sami są sobie winni. Tylko w tej chwili telemedycyna jest w pełni używana w radiologii, rozruszniki serca kontrolowane są zdalnie, a pacjenci oddziałów intensywnej terapii są pod stałą, zdalną obserwacją. Ciężko również zgodzić się z postulatem niewystarczającej liczby badań naukowych. Tylko jedna branżowa biblioteka – U.S. National Library of Telemedicine – w ostatnich 10 latach zebrała ponad 10,000 artykułów dot. telemedycyny. Ciągle za mało? Jak mawiają staropolscy klasycy, od przybytku głowa nie boli, a nowe badania będą zawsze mile widziane, jednak z całą odpowiedzialnością można stwierdzić, że efektywność, bezpieczeństwo oraz akceptacja pacjentów dla telemedycyny została w pełni udowodniona.

Mit #2: Pacjenci są telemedycynie niechętni.

Wiele osób bezpośrednio zaangażowanych w służbę zdrowia uważa – zupełnie niesłusznie -, że ze względu na wrażliwy charakter służby zdrowia zdalne rozwiązania się nie sprawdzają. Ponadto rozpowszechniony został pogląd, że telemedycyna może znaleźć zastosowanie w niewielu przypadkach i to w bardzo ograniczonym zakresie. Co więcej, odpowiedzialność za takie podejście przerzucana jest na pacjentów, którzy mają być tymi, którzy wzbraniają się przed nowymi technologiami. Badania przeprowadzone przez jednego z liderów branży badawczo-rozwojowej z zakresu medycyny, McKinsley & Company, przeprowadził na początku 2014 roku badania na reprezentatywnej grupie pacjentów w trzech krajach – Niemczech, Wielkiej Brytanii oraz Singapurze. Okazało się, że ponad 75% przebadanych pacjentów nie miałoby problemu z używaniem rozwiązań telemedycznych. Co więcej, to samo badanie wskazało, że pozytywne nastawienie do telemedycyny jest niezależne od wieku. Pacjenci zarówno przed, jak i po 50 roku życia są równie otwarci na tego rodzaju rozwiązania.

Mit #3: Telemedycyna znajduje zastosowanie tylko na terenach wiejskich i tylko w zakresie ogólnej oraz wstępnej konsultacji

Nie da się ukryć, że u podstaw rozwoju telemedycyny leży idea zdalnej opieki medycznej w podstawowym zakresie ze szczególnym uwzględnieniem miejsc geograficznie odległych. Jednak w tamtym czasie (lata 60) również u podstaw internetu leżała idea nieskomplikowanej wymiany danych i informacji (na marginesie warto spojrzeć na 40 map, które tłumaczą skąd wziął się internet). Obecnie podmiejskie placówki medyczne są połączone ze śródmiejskimi sieciami, które usprawniają opiekę na oddziałach intensywnej terapii oraz innych oddziałach specjalistycznych. Wymieńmy chociażby zdalny monitoring stanu pacjenta, teleradiologię, aplikacje typu mHealth czy telemedycynę w zakresie ratownictwa medycznego. Wszystko to wprowadzone było przez ostatnich kilkadziesiąt lat, a sprawdzone „w boju” zostało zarówno w obszarach wiejskich jak i metropolitarnych. I z pewnością nie są one ograniczone do wstępnej konsultacji.

Mit #4: Telemedycyna jest droga i wymaga specjalistycznego sprzętu.

Najbardziej rozpowszechnionymi rozwiązaniami telemedycznymi są obecnie zdalne monitorowanie stanu pacjenta oraz teleradiologia. Oba oparte są na przesyłaniu statycznych obrazów oraz danych pomiarowych. Zdarza się oczywiście, że obrazy wymagają szerokopasmowego połączenia internetowego, jednak w zdecydowanej większości przypadków nie musi to być połączenie dwustronne. Ponadto nie jest to połączenie wymagające szybkości porównywalnej do tej, z jaką przesyła się wysokiej jakości obraz wideo. Podejście pt. Telemedycyna jest droga prowadzi do wielu półprawd i całkowitych nieprawd. Warto zwrócić uwagę na koszty, jakie ponoszone są podczas wizyt lekarskich np. w Stanach Zjednoczonych. Koszt zdalnej wizyty lekarskiej szacowany jest średnio na niecałe 50$, co oznacza, że jest on niemal identyczny jak koszt tradycyjnej wizyty w gabinecie. Co więcej, badania przeprowadzone przez organizację Blue Cross Blue Shield  w Minnesocie wykazały, że aż 85% pacjentów, którzy skorzystali ze zdalnej pomocy medycznej, całkowicie rozwiązali swój problem.

Mit #5: Telemedycyna jest realnym zagrożeniem dla ochrony prywatności pacjenta

Szczerze mówiąc ten pogląd jest jednym z moich ulubionych. Obawy dot. prywatności pacjentów są tematem szeroko dyskutowanym w najróżniejszych gremiach. Nie mam wątpliwości, że ochrona zdrowia jest kwestią delikatną i każdemu z nas zależy aby wszystko, co z nią związane odznaczało się najwyższymi standardami. Z całym jednak szacunkiem, w erze bankowości internetowej, w której naszymi oszczędnościami zarządzamy sprzed ekranu komputera, bezpieczeństwo rejestrów medycznych nie jest wielkim wyzwaniem. Kodowanie oraz bezpieczna transmisja danych zapewnia poziom ochrony równy, jeżeli nie większy, rejestrom papierowym znajdującym się w gabinetach lekarskich.

Telemedycyna jest dziedziną, która rozwija się w niezwykle szybkim tempie. Ciągle jest to duże pole doświadczalne – jak to zazwyczaj bywa w dziedzinie innowacji – jednak niezwykle ważne jest rozróżnienie powszechnie powtarzanych mitów i nieuzasadnionych obaw od faktów. Nie tylko prywatność i ochrona danych pacjenta jest niezagrożona, telemedycyna nie wymaga również specjalistycznego sprzętu, ani nie jest ograniczona do nieskomplikowanych konsultacji. Przeprowadzane badania udowadniają, że pacjenci w zdecydowanej większości są otwarci na tego typu rozwiązania, co może w końcu spowoduje, że ponad 50 lat badań naukowych znacząco przyczyni się do podniesienia jakości opieki medycznej. Leży to przecież w naszym wspólnym interesie.

 

Recent Posts
Contact Us

You can send us an email and we'll get back to you soon.